Tego dnia był bardzo ważny dzień w życiu Elsy, musiała opuścić pałac i pojechać do Akademii, by opanować swoje moce. Zaraz po śmierci rodziców Anna dowiedziała się o jej mocy , wyniku przeniknięcia jej mocy przez drzwi izolującej ją od świata komnaty. Gdy dojechała, jej oczom ukazała się gigantyczna budowla ze strzelistymi wierzami i zwodzoną fosą. Gdy weszła zobaczyła tumy uczniów rozmawiających, lub grzebiących w swoich szafkach. Ona kierowała się do rejestracji, niektórzy na nią popatrzyli, ale nie robiła dużego zamieszania, gdy wreszcie doszła, ujrzała śpiącą starą czarownicę.
-Przepraszam...- zaczęła Elsa,na co staruszka się tak zerwała, że o mało nie spadła z krzesła.
-O ci chodzi?! -otrząsnęła się ze snu.
-Czy bym mogła się zarejestrować? -zapytała niepewnie.
-Ależ oczywiście! -zerwała się z siedzenia i podszyła do wielkiej szafy z szufladami -Zapowiadałaś swoją wizytę?- spytała odwracając się do dziewczyny .
-Tak, tydzień temu wysłałam list, przed wczoraj dostałam odpowiedź.-odpowiedziała .
-Dobrze. -za pomocą czarów otworzy wysoko położoną szufladę i wyleciała z niej kartoteka z piątymi kartkami. -Imię..
-Elsa. - zaraz po jej wypowiedzi pojawiło się pióro które zapisywało kartkę.
-Nazwisko..
- Verges.
- Wiek..
- 18 lat
- Państwo.
- Arendell.
- Pochodzenie .
- Szlachedzkie.
-To ty szlachcianka? Niespodziewałam się-uśmiechnęła się -Moc..
-Zimy.
- Dobrze. Zanieść te dokumenty do sali nr. 9. Dostaniesz tam plan zajęć. -Elsa pożegnała się z czarownicą , wzięła papiery i ruszyła do wyznaczonej sali.
Gdy tam dotarła oddała papiery następnej wiedźmie .
-Dobrze, choć zaprowadzę cię do twojego pokoju, pewnie jesteś wykończona podróżą. - to mówiąc wstała i ruszyła na lewe skrzydło akademii . Korytarz był pełen przeróżnych pokoi z liczbami. Wreszcie stanęły pod drzwiami z nr 29 . Jej przewodniczka zapukała w drzwi,na o odezwał się miły, dźwięczny dziewczęcy głos.
-Proszę .
- Adrianno, poznaj twoją współlokatorkę. - mówiąc to wskazała na Elsę.
-Cześć! Zapraszam! - rzekła dziewczyna zwracając się do Elsy.
-Dziękuję.-odpowiedziała kładąc bagaże w drzwiach.
- To ja już was zostawię same. -rzekła czarownica wychodząc.Gdy już wyszła nieznajoma zaczęła.
- Jak się nazywasz?- zapytała czarnowłosa .
-Przepraszam...- zaczęła Elsa,na co staruszka się tak zerwała, że o mało nie spadła z krzesła.
-O ci chodzi?! -otrząsnęła się ze snu.
-Czy bym mogła się zarejestrować? -zapytała niepewnie.
-Ależ oczywiście! -zerwała się z siedzenia i podszyła do wielkiej szafy z szufladami -Zapowiadałaś swoją wizytę?- spytała odwracając się do dziewczyny .
-Tak, tydzień temu wysłałam list, przed wczoraj dostałam odpowiedź.-odpowiedziała .
-Dobrze. -za pomocą czarów otworzy wysoko położoną szufladę i wyleciała z niej kartoteka z piątymi kartkami. -Imię..
-Elsa. - zaraz po jej wypowiedzi pojawiło się pióro które zapisywało kartkę.
-Nazwisko..
- Verges.
- Wiek..
- 18 lat
- Państwo.
- Arendell.
- Pochodzenie .
- Szlachedzkie.
-To ty szlachcianka? Niespodziewałam się-uśmiechnęła się -Moc..
-Zimy.
- Dobrze. Zanieść te dokumenty do sali nr. 9. Dostaniesz tam plan zajęć. -Elsa pożegnała się z czarownicą , wzięła papiery i ruszyła do wyznaczonej sali.
Gdy tam dotarła oddała papiery następnej wiedźmie .
-Dobrze, choć zaprowadzę cię do twojego pokoju, pewnie jesteś wykończona podróżą. - to mówiąc wstała i ruszyła na lewe skrzydło akademii . Korytarz był pełen przeróżnych pokoi z liczbami. Wreszcie stanęły pod drzwiami z nr 29 . Jej przewodniczka zapukała w drzwi,na o odezwał się miły, dźwięczny dziewczęcy głos.
-Proszę .
- Adrianno, poznaj twoją współlokatorkę. - mówiąc to wskazała na Elsę.
-Cześć! Zapraszam! - rzekła dziewczyna zwracając się do Elsy.
-Dziękuję.-odpowiedziała kładąc bagaże w drzwiach.
- To ja już was zostawię same. -rzekła czarownica wychodząc.Gdy już wyszła nieznajoma zaczęła.
- Jak się nazywasz?- zapytała czarnowłosa .
(Oto Adrianna)
- Elsa, a ty pewnie się nazywasz Adrianna?- zapytała.
-Tak, jak tu trafiłaś i jakie masz zdolność?- jej współlokatorka widocznie była nią bardzo zaciekawiona.
- Nawet sama nie wiem jak to się potoczyło. To długa historia.- białowłosa nie chciała opowiadać historii swojego wczesnego dzieciństwa.
- A ja właśnie lubię takie historie.
- Później ci powiem, ale na razie chcę się rozpakować.- odpuściła.
- Jasne , mogę tylko zobaczyć twój plan zajęć, chciałabym wiedzieć w której jesteś grupie. -spytała wskazując na rulonik papieru, przewiązanego błękitną wstążka.
- Oczywiście, proszę.- rzekła podając kartkę.
Gdy Adrii patrzyła na jej rozkład ,Elsa zaczęła się rozpakowywać, a później padła wycieńczona na łóżko i zasnęła, w końcu jutro jej pierwsze lekcje.

Świetny i bardzo mnie zaciekawiłaś ! Kiedy next ?!
OdpowiedzUsuńWeny i czasu !!!!!
~Matylda
Miałam zrobić sobie przerwę na wakacje, ale i tak okazało się ,że nie mam nic lepszego do roboty. Więc, zaczynam pracę.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawie się zaczyna xD Elsa w akademii magii?? Tego jeszcze nie było ^^ więc czekam na następny rozdział i życzę dużo weny w te jakże upalne wakacje. <3
OdpowiedzUsuńBardzo w ciągające.
OdpowiedzUsuń(nie znajoma Klemcia :)